11 września 2025 roku Rzecznik Generalny TSUE przedstawi opinię w sprawie C-471/24, dotyczącą stosowania wskaźnika WIBOR w umowach kredytowych. Wynik tego postępowania może przesądzić o sytuacji setek tysięcy kredytobiorców w Polsce i poprawić położenie konsumentów w relacjach z bankami.
– „Kredytobiorca podpisując umowę, nie ma ani narzędzi, ani wiedzy, aby w pełni zweryfikować ryzyka zmiennego oprocentowania, w szczególności właściwości i przyczyn zmienności wskaźnika WIBOR. Dodatkowo brak wykonania obowiązków informacyjnych przez banki w tym zakresie nieuchronnie prowadzi do zawarcia umowy kredytu obciążonej wadami prawnymi.” – wyjaśnia dr Sebastian Frejowski, radca prawny i pełnomocnik kredytobiorców z Kancelarii Frejowski Twardygrosz Wspólnicy sp.k.
WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate) od lat decyduje o oprocentowaniu kredytów hipotecznych i konsumenckich w Polsce. Rata kredytu składa się z marży banku i zmiennego WIBOR-u, którego poziom – jak wskazują krytycy – nie opiera się na realnych transakcjach, lecz na deklaracjach banków.
Dla przykładu, jak wynika z danych administratora wskaźnika, w kwietniu 2024 r. udział rzeczywistych transakcji w wyznaczeniu WIBOR 6M wyniósł zaledwie 2%, a aż 98% stanowiły wewnętrzne szacunki banków. – „W praktyce WIBOR to nie koszt realnych międzybankowych przepływów pieniężnych, ale szacunki i symulacje kilku największych instytucji finansowych w Polsce” – podkreśla dr Frejowski.
Sprawa C-471/24 trafiła do Trybunału po pytaniu prejudycjalnym sądu krajowego. Sednem postępowania jest rozstrzygnięcie czy klauzule odwołujące się do WIBOR mogą zostać uznane za niedozwolone (abuzywne) i wyłączone z umowy. Z perspektywy mec. Frejowskiego najważniejsze dla konsumentów jest stanowisko TSUE w odniesieniu do zakresu obowiązków informacyjnych wykonywanych przez banki, a odnoszących się do zmiennego oprocentowania i WIBOR.
Niezależnie od wyroku TSUE, od 2027 r. WIBOR zostanie zastąpiony nowym wskaźnikiem POLSTR (WIRF), opartym na rzeczywistych transakcjach overnight. Ma on zwiększyć przejrzystość i stabilność rynku. – „Zmiana systemowa to krok w dobrą stronę, ale nie można zapominać o rzeszy kredytobiorców, którzy w przeszłości podjęli decyzję o zaciągnięciu kredytów wprowadzeni w błąd, a teraz z negatywnymi konsekwencjami muszą zmagać się samodzielnie.