Wpisz aby wyszukać

Samotność w tłumie. Dlaczego studenci czują się coraz bardziej samotni i jak temu zapobiec?

Podziel się

Wypełnione sale wykładowe, aktywne grupy na komunikatorach, setki znajomych w mediach społecznościowych – a mimo to coraz więcej studentów doświadcza samotności. To zjawisko przestaje być jedynie indywidualnym problemem emocjonalnym i coraz wyraźniej staje się wyzwaniem zdrowia publicznego.

Samotność nie zawsze oznacza brak ludzi wokół. Często to brak relacji, które dają realne wsparcie, poczucie bezpieczeństwa i bycia „wystarczająco widzianym”. Skala zjawiska pokazuje, że nie jest to już doświadczenie jednostkowe, lecz społeczne.

Samotność w liczbach – problem, który rośnie

Dane europejskie i polskie wskazują, że samotność staje się coraz powszechniejszym doświadczeniem. Według analiz publikowanych m.in. przez Komisję Europejską oraz ośrodki badawcze zajmujące się zdrowiem publicznym, około 13 procent mieszkańców Unii Europejskiej deklaruje, że odczuwa samotność przez większość czasu lub stale, a nawet 35 procent doświadcza jej przynajmniej okresowo.

W grupie młodych dorosłych, w tym studentów, problem jest jeszcze bardziej widoczny. Szacuje się, że nawet około 40 procent studentów w Europie deklaruje trudności związane ze zdrowiem psychicznym, w tym poczucie izolacji społecznej, a w niektórych badaniach ponad połowa osób w wieku 18–24 lata przyznaje, że doświadcza samotności przynajmniej okresowo. W literaturze akademickiej pojawiają się także dane wskazujące, że w zależności od metodologii nawet 70–80 procent studentów może doświadczać epizodycznego poczucia osamotnienia w trakcie studiów.

Samotność jako cichy czynnik ryzyka zdrowotnego

Z perspektywy zdrowia psychicznego, samotność nie jest jedynie stanem emocjonalnym, ale zjawiskiem o wyraźnych konsekwencjach biologicznych. – Przewlekłe poczucie samotności działa na organizm podobnie jak długotrwały stres, podnosząc poziom kortyzolu, osłabiając odporność i zwiększając podatność na zaburzenia nastroju – podkreśla dr Agnieszka Roguska, psycholog i psychoterapeutka z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu w Siedlcach.

Eksperci zwracają uwagę, że długotrwała izolacja społeczna może prowadzić do pogorszenia jakości snu, obniżenia koncentracji, spadku motywacji oraz zwiększonego ryzyka stanów lękowych i depresyjnych. W praktyce oznacza to, że samotność staje się jednym z istotnych czynników ryzyka zdrowia publicznego, porównywalnym w swoim wpływie do przewlekłego stresu środowiskowego.

Paradoks pokolenia online

Współcześni studenci funkcjonują w rzeczywistości nieustannej łączności cyfrowej. Media społecznościowe i komunikatory pozwalają na szybki kontakt, jednak nie zawsze przekładają się na budowanie trwałych i głębokich relacji. – Relacje cyfrowe są wygodne i dostępne natychmiast, ale często pozostają powierzchowne. Brakuje w nich elementów, które w naturalny sposób budują więź, takich jak bezpośrednia obecność, uważność czy emocjonalna autentyczność – zauważa Beata Gałek, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu w Siedlcach.

W efekcie młodzi ludzie mogą mieć bardzo rozbudowaną sieć kontaktów, jednocześnie odczuwając brak relacji, które dają realne wsparcie emocjonalne. Dodatkowo zjawisko porównywania się w mediach społecznościowych oraz ciągła ekspozycja na „idealne życie innych” może nasilać poczucie izolacji i obniżać samoocenę.

Między ambicją a samotnością

Okres studiów to czas intensywnego rozwoju, ale także dużej presji związanej z edukacją, pracą i planowaniem przyszłości zawodowej. W tym tempie życia relacje społeczne często schodzą na dalszy plan.

Jak podkreśla dr Agnieszka Roguska, wielu młodych ludzi odkłada budowanie głębszych więzi na później, koncentrując się na osiągnięciach edukacyjnych i zawodowych. Problem pojawia się wtedy, gdy to „później” nie nadchodzi lub gdy brak relacji zaczyna być odczuwalny jako deficyt emocjonalny.

Do czynników sprzyjających samotności wśród studentów należą między innymi zmiana środowiska po rozpoczęciu studiów i przeprowadzka do innego miasta, presja wyników, brak czasu wynikający z łączenia nauki i pracy oraz lęk przed odrzuceniem, który utrudnia inicjowanie nowych relacji.

Co może pomóc – perspektywa systemowa i codzienna

Jak podkreśla Beata Gałek, ważnym elementem działań uczelni jest nie tylko wsparcie psychologiczne czy integracja studentów, ale także budowanie świadomości, że samotność jest realnym problemem zdrowotnym, a nie jedynie kwestią charakteru. W tym kontekście szczególne znaczenie ma cykl działań #Blisko realizowany na Uniwersytecie w Siedlcach, który zwraca uwagę na potrzebę rozmowy o relacjach, emocjach i dobrostanie studentów. – Inicjatywa ta ma pokazywać, że bliskość nie jest czymś oczywistym, ale czymś, o co warto świadomie dbać w codziennym życiu akademickim – zaznacza rzeczniczka UwS.

Równolegle rozwijane są programy mentoringowe, wsparcie psychologiczne oraz działania integrujące studentów z różnych kierunków. Eksperci podkreślają również znaczenie edukacji relacyjnej i rozwijania kompetencji społecznych, które są równie ważne jak wiedza akademicka. W codziennym życiu kluczowe pozostają małe kroki – spotkania offline, aktywność w organizacjach studenckich, wspólne pasje oraz świadome ograniczanie porównań w mediach społecznościowych.

Jak rozpoznać, że samotność staje się problemem

Samotność często rozwija się stopniowo i może być trudna do zauważenia. Niepokój powinny budzić utrzymujące się przez dłuższy czas wycofanie z kontaktów społecznych, poczucie pustki, spadek energii i motywacji oraz trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu relacji. – Wczesna reakcja ma kluczowe znaczenie, ponieważ im szybciej zostanie zauważony problem, tym większe są szanse na skuteczne wsparcie i poprawę funkcjonowania emocjonalnego – podkreśla dr Agnieszka Roguska.

Bliskość jako element zdrowia

Choć samotność może być doświadczeniem trudnym, eksperci podkreślają, że jednocześnie może stać się impulsem do zmiany i odbudowy relacji społecznych. Bliskie więzi pełnią funkcję ochronną dla zdrowia psychicznego i fizycznego, obniżając poziom stresu i wspierając ogólne poczucie dobrostanu. – Dobre relacje społeczne działają jak naturalny bufor ochronny, który pomaga radzić sobie z obciążeniami psychicznymi i wzmacnia odporność emocjonalną – zaznacza dr Roguska

Samotność nie musi być stanem trwałym. Może być sygnałem, że warto zwolnić, zatrzymać się na chwilę i ponownie otworzyć na drugiego człowieka. Budowanie więzi nie polega na „decyzji o pielęgnowaniu głębokiej relacji” później, tylko na codziennych mikrointerakcjach tu i teraz w stosunku do siebie i innych.

Skomentuj