Wpisz aby wyszukać

Planujemy wakacje 2026. Więcej pytań niż rok temu? Jak przygotować się finansowo do podróży w niepewnych czasach

Podziel się

Zaczyna się sezon planowania urlopów. Przeglądamy oferty, szukamy inspiracji, rezerwujemy pierwsze noclegi. Ale w tym roku wielu z nas ma też więcej wątpliwości niż zwykle. Czy to bezpieczny kierunek? Czy ceny nie wzrosną? Czy lot się odbędzie?

Wojna w Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie, sytuacja wokół Iranu – to wszystko wpływa dziś nie tylko na politykę, ale też na nasze wakacyjne decyzje i… portfele. – Jeszcze kilka lat temu wybór kierunku był głównie kwestią gustu i budżetu. Dziś dochodzi trzeci element: ryzyko. Ono ma bardzo realny wpływ na ceny, dostępność usług i komfort podróży – mówi Łukasz Paszkiewicz, ekspert ds. walut i prezes Ekantor.

Ten materiał otwiera cykl, w którym przyjrzymy się bliżej różnym regionom świata – gdzie jest taniej, gdzie drożej, gdzie bezpieczniej finansowo i jak się przygotować, żeby uniknąć kosztownych niespodzianek. Podpowiemy, gdzie trzeba uważać na kursy i wymianę walut i jak planować budżet, żeby nie przepłacać.

Drożej, dalej, bardziej nieprzewidywalnie

W 2026 roku podróże są po prostu droższe – i nie jest to przypadek. Napięcia na Bliskim Wschodzie i wokół Iranu podbiły ceny ropy nawet w okolice 100 dolarów za baryłkę (źródło: The Guardian), a to przekłada się bezpośrednio na ceny biletów lotniczych, transportu i usług turystycznych.

– Wzrost cen paliw działa jak domino. Droższe loty, droższe transfery, droższe jedzenie na miejscu. Nawet jeśli jedziemy do „taniego” kraju, końcowy rachunek może nas zaskoczyć – tłumaczy Paszkiewicz.

Do tego dochodzi zmiana kierunków podróży. Część turystów unika wschodniej części Morza Śródziemnego właśnie przez napięcia geopolityczne (źródło: The Guardian), co z kolei winduje ceny w „bezpieczniejszych” miejscach, jak Włochy czy Francja.

Europa nadal na topie – ale tanio już było

Mimo rosnących kosztów nie rezygnujemy z podróży. Aż 82% Europejczyków planuje wyjazdy w 2026 roku (źródło: European Travel Commission), ale coraz częściej szukamy kompromisów. – Podróżujemy sprytniej. Krócej, poza szczytem sezonu, albo wybierając mniej oczywiste kierunki – zauważa Paszkiewicz.

Co to oznacza w praktyce?

  • drogo: kraje skandynawskie, Szwajcaria, Islandia – nawet do 70% powyżej średniej UE (źródło: Euronews),
  • średnio: Włochy, Francja, Hiszpania – rosnące ceny w popularnych regionach,
  • taniej: Bałkany, Turcja – nawet o połowę niższe koszty życia.

 – W 2026 roku wybór kraju naprawdę robi różnicę. Ten sam standard wakacji może kosztować dwa razy więcej albo dwa razy mniej – podkreśla ekspert.

 Wojna bliżej, niż się wydaje

Choć wielu turystów nie planuje wyjazdów w rejony objęte konfliktem, skutki wojny w Ukrainie odczuwamy w całej Europie.Wyższe ceny energii, transportu i żywności to efekt globalnych zaburzeń – dodatkowo ponad 10 mln osób zostało przesiedlonych (źródło: Reuters / Bank Światowy), co wpływa na gospodarki regionu. – Nawet jeśli jedziemy do Hiszpanii czy Grecji, płacimy więcej m.in. przez skutki wojny w Ukrainie. To globalny efekt, którego nie da się „ominąć” wyborem kierunku – tłumaczy Paszkiewicz.

Gotówka czy karta? W 2026 jedno i drugie

Świat płatności też się zmienia – i to szybciej, niż się wydaje. Z jednej strony coraz więcej krajów (np. skandynawskich) działa niemal bezgotówkowo. Z drugiej – w regionach mniej stabilnych gotówka znów zyskuje znaczenie.  – W sytuacjach kryzysowych to gotówka daje największą niezależność. Awaria terminali, brak internetu, lokalne problemy – to się zdarza częściej, niż myślimy – mówi Paszkiewicz.Dlatego podstawowa zasada na 2026 rok jest prosta nie stawiaj wszystkiego na jedną formę płatności.

Jak ogarnąć finanse przed wyjazdem?

Kilka praktycznych zasad, które mogą uchronić przed problemami:

  1.  Nie wymieniaj waluty na lotnisku. To zwykle najdroższa opcja. – Wymiana na ostatnią chwilę to niemal gwarancja złego kursu – podkreśla ekspert.
  2. Obserwuj kursy wcześniej. W czasach napięć politycznych waluty potrafią się zmieniać z dnia na dzień.
  3. Zabierz „twardą walutę”. Euro lub dolary sprawdzą się tam, gdzie lokalnej waluty nie kupimy wcześniej.
  4. Płać w walucie lokalnej. – To jedna z najprostszych metod oszczędzania. Przewalutowanie na złotówki przez terminal niemal zawsze się nie opłaca – przypomina Paszkiewicz.
  5. Podziel pieniądze. Część gotówki, karta, konto walutowe – to najbezpieczniejszy zestaw.

– Podróże w 2026 roku wymagają więcej uwagi, ale nie muszą być trudniejsze. Klucz to dobre przygotowanie finansowe – podsumowuje Łukasz Paszkiewicz. – Jeśli wiemy, na co uważać, możemy uniknąć większości problemów i po prostu cieszyć się wyjazdem.

Skomentuj